|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
::dział promocji::
::fotofoto::
::pisanki::
|
Fotoblog Ahududuk - głównie Turcja, bo tam pracuję pół roku w roku jako rezydentka-pilotka. A potem turlam się po Polsce i okolicach prywatnie i nie tylko.
Blog pisany: www.tur-tur.prv.pl
piątek, 25 stycznia 2008
Dziś wyjątkowo bez komentarzy, bo: a) odjęło mi mowę
/Kiekrz koło Poznania, styczeń 2008/ Dla zainteresowanych cała zima w jednym linku:
poniedziałek, 21 stycznia 2008
Widoki sentymentalne ciąg dalszy /z cyklu zima w Poznaniu/:
E-wrony na czatach.
Śnięty Mikołaj odcinek 3567.
Takich wyschniętych nie da się na noski przylepić.
Wygląda jak źródło witaminy C.
Aż by się chciało wytarzać.
Trzy siostry.
Słońce i mróz idealnymi składnikami niedzielnego spaceru. /grudzień 2007, Poznań-Świerczewo/ W następnym odcinku ciąg dalszy sentymentalnej nudy dla emigrantów... ;)
środa, 02 stycznia 2008
Z pozdrowieniami Noworocznymi dla wszystkich czytelników ahududuk bloxa: Miłości,
i młodzieńczej radości życia,
życzy Skylaar / Ahududuk
czwartek, 27 grudnia 2007
Na początek mocny akcent: polski chlebek. 100% naturalny, tylko u nas.
Aniołki na kamieniczkach. Poznańskie Betlejem 2007.
Jan Nepomucen na tle bezkresnego grudniowego nieba.
Festiwal rzeźby lodowej - wiertarki pracuja, lód pryska, z nicości się kształt wyłania.
I po pracy.
Lodowate piękno.
Anieli pod niebiosa wyśpiewują. /grudzień 2007, Stary Rynek w Poznaniu, Betlejem Poznańskie/ W następnym odcinku: Przyroda polska czyli zajrzyj we własne krzaki.
poniedziałek, 24 grudnia 2007
Cokolwiek ten napis znaczy, na pewno wiąże się ze świętami.
Piraci nie wychodzą z mody.
Stojąc bezpiecznie po grzecznej stronie portu cykam fotki tej grzesznej stronie (jak głosi legenda).
Już teraz jeden Wiking może być Twój!
Wystawa-cacko. Patrzeć, podziwiać, inspirować się.
Memento. To was czeka po ślubie.
Idealny pod choinkę - toaletowy papier ze śnieżynkami.
W tym roku modne stało się projektowanie tzw. kudłatych wystaw.
Park rozrywki Tivoli. Drżyjcie!
Kopenhaga pobija rekordy odnośnie zagęszczenia światełek na metr kwadratowy.
To nie karuzela. To brama do innego świata.
Nadal Tivoli, tu: Dzielnica Chińska. /więcej na stronie: http://picasaweb.google.com/ahududuk/Kopenhaga2007 / W następnym odcinku: Obrazki z Poznania dla nadal stęsknionej emigracji.
piątek, 21 grudnia 2007
Plac Swietego Piotra. W Kopenhadze.
To jest podobno siostra naszej warszawskiej. Jedna popłynęła na północ, druga na południe...
Wc na świeżym powietrzu - tylko dla zahartowanych Skandynawów.
W pogoni za lampkami - widok na Hotel Angielski
Opera.
W pogoni za lampkami 2 - dom handlowy.
Alanya by Night - bar z kebabami - czyli jesteśmy w domu ;) cdn...
poniedziałek, 17 grudnia 2007
Wielka Dunka na wielkim rowerze - istota Kopenhaskiego klimatu.
To sie nazywa EUROPA, mili państwo.
Europy ciąg dalszy... czyli zostaw rower bez obaw, nikt ci nie ukradnie.
Rower typu kombi dla dzieci lub innego rodzaju dużych form.
Jak na dłoni. Kameralne duże miasto niewysokich domków.
Jyllands Posten - to ci od nieszczęsnych karykatur Mahometa.
Plac Ratuszowy w sobotni wieczór. Gorąco.
Kastellet - tereny cytadeli. Dom z napędem wiatrakowym.
Wesołych Świąt! cdn...
niedziela, 16 grudnia 2007
Relacja z Kopenhagi część 1:
Ekwipunek na podróż promem.
Czym chata bogata czyli Erasmusy w Kopenhadze.
Zakaz wiszenia w majtkach na zakazach?
Ludzie Kopenhagi: Pianista
Niezłe z chłopaków trąby.
Śmieciarze przedstawiają: recycling w muzyce.
Urocze Dunki łyżwiarki - na dwa serca.
Pan sie spoznil do pracy, tj. na parade.
Pracowity Turek.
niedziela, 02 grudnia 2007
Ze specjalnymi jesiennymi pozdrowieniami dla Blondi i wszystkich innych emigrantów, którzy siedzą w ciepłych krajach i marzą o polskim przymrozku, kałużach i błocie...
Okolice Poznania...
... A dokładniej Kiekrz.
Przenosimy się pod samiuśkie Tatry.
Trochę topnieje, ale śnieg - jak żywy.
A to już krakowskie przedmieścia... z widokiem na Hutę.
Zagramaniczna turystka w objęciach krakowskiego stworzywa.
Sukienniczki.
Zdjęcie klasyczne.
Wielki Adam w gustownej białej czapie.
Nic tak nie rozczula jak chlapa pośniegowa w pełnym słońcu.
Mieszkanka dla sprzedawcy obwarzanka.
Biało czerwono i niepodległościowo na tle szarości codziennej.
Pozostałości lata w zimowym przybraniu. Oby do wiosny? ;) /listopad 2007; Kiekrz-Poznań, Białka Tatrz., Kraków/
sobota, 17 listopada 2007
Pan z baglamą przemierza wąskie uliczki Antalijskiej starówki.
Port w Alanyi. Wszyscy tutaj łowią, niektórzy nawet i rybki.
Swoje wdzięki całej Alanyi pokazuje nimfa z morza wyłowiona.
Alanya z lotu kota.
Kocham lotniska.
Typowe zachowania pracowników biur podróży na lotnisku.
Jaskinia Damlatas w Alanyi. Tu sie mozna spocic.
Niedziela w biurze przy smakowitych tureckościach, czyli: börek i ayran z towarzyszeniem laptopa.
I to już koniec drogie dziateczki. Od 1 XI jestem znów w Polsce. Następnego lata (cóż za niespodzianka!) znów Turcja. |